Opowieści

Jamie i wielki dzień safari

Ustawienia
Muzyka i wyłącznik czasowy
Po swojemu
Wybierz stronę
Strona główna
Dzieci przy barierce obserwują żyrafę w rozległym parku przyrodniczym.
LULLALANDS

Jamie i wielki dzień safari

MAŁE ODKRYCIA · WSPÓLNE OPOWIEŚCI
Dotknij okładki lub przesuń ją w lewo

ZA CHWILĘ W OPOWIEŚCI

Wielkie zwierzęta. Jeszcze większa ciekawość.

Po dniu pełnym futbolu Jamie rusza z Lilą, Amy i Kali do Safari Park. Żyrafy, nosorożce, zebry, słonie i goryle budzą nowe pytania. Wieczorem, nad Mission Bay, dzieci wracają do swoich najpiękniejszych odkryć.

Otwórz książkę Muzyka po opowieściBezpłatnie · bez konta · we własnym tempie
Jamie, Lila, Amy i Kali idą z mamą ścieżką wśród kalifornijskich wzgórz i drzew.
LULLALANDS · OPOWIEŚCI

Jamie i wielki dzień safari

Jamie jeszcze przy śniadaniu opowiadał o futbolu.

— A dzisiaj też będzie boisko? — zapytał.

— Dzisiaj będzie coś znacznie większego — odpowiedziała Kali.

Do plecaków spakowali wodę i kanapki. Lila zabrała notes, Amy czapkę, a Jamie małą lornetkę.

Razem z mamą Kali pojechali do San Diego Zoo Safari Park, w pobliżu Escondido.

— To ten sam ogród zoologiczny, który jest w mieście? — zapytała Amy.

— Nie. San Diego Zoo jest w innym miejscu — wyjaśniła mama. — Dzisiaj odwiedzimy Safari Park.

Przed nimi rozciągały się wzgórza. Jamie uniósł lornetkę.

— Chyba już coś widzę!

Jamie i Kali obserwują zza barierki żyrafę sięgającą po liście.

Żyrafa

Giraffe

Najpierw nad krzewami pojawiły się uszy. Potem mała głowa. A za nią bardzo długa szyja.

— Żyrafa! — szepnął Jamie.

Żyrafa sięgnęła po liście. Nie musiała nawet stanąć na palcach.

Amy spojrzała na swoją kanapkę.

— Moje śniadanie było trochę niżej.

Lila się roześmiała. W notesie narysowała długą kreskę, a na końcu dwa małe uszy.

— W naturze żyrafy żyją w Afryce — powiedziała mama. — Ich długa szyja pomaga im dosięgać liści wysoko na drzewach.

Jamie opuścił lornetkę.

— Nawet bez niej jest ogromna.

Nosorożec biały skubie trawę na wybiegu z ogrodzeniem i zadaszeniem. W tle pagórki południowej Kalifornii.

Nosorożec

Rhinoceros

Nosorożec skubał trawę. Powoli. Jakby nigdzie się nie spieszył.

— To nosorożec biały — powiedziała mama.

— Ale przecież jest szary! — zdziwiła się Amy.

— Masz rację. Tak się nazywa, chociaż jego skóra jest szara.

Jamie przyjrzał się jego nogom, rogom i szerokiemu pyskowi.

— Czy on jest dziki?

— Tak. To dzikie zwierzę, choć tutaj żyje pod opieką ludzi. Park ma granice. W naturze zwierzęta żyją w swoich siedliskach, poza takimi wybiegami.

— Dlaczego trzeba im pomagać? — zapytała Lila.

— Niektórych nosorożców zostało na wolności bardzo mało. Ludzie chronią je i miejsca, w których żyją. Opieka w parku nie zastępuje ochrony przyrody.

Nosorożec przeżuł kolejny kęs. Jamie popatrzył jeszcze chwilę.

Dwie zebry stoją na trawiastym wybiegu z drewnianym ogrodzeniem, wśród drzew i kalifornijskich pagórków.

Zebra

Zebra

— Mam dzisiaj koszulkę w paski! — zauważyła Amy.

Przed nimi stały zebry. Jedna odwróciła głowę. Druga poruszyła uchem.

Jamie próbował policzyć pasy.

— Poczekaj, ciągle się ruszasz — mruknął.

— Przyjrzyj się dwóm zebrom — podpowiedziała mama. — Każda ma trochę inny układ pasów.

Kali wskazała szyję jednej z nich.

— Tutaj są inne niż u tej obok.

— Czyli to nie są dwie takie same zebry — powiedział Jamie.

— Tak jak my nie jesteśmy tacy sami — dodała Lila.

Usiedli w cieniu. Tym razem nikt nie próbował niczego liczyć.

Dwa słonie afrykańskie na urządzonym wybiegu z basenem i zadaszeniem, na tle pagórków Kalifornii. Jeden unosi trąbą gałązkę.

Słoń

Elephant

Za zakrętem ścieżki czekały słonie.

Jeden owinął trąbę wokół gałązki i podniósł ją do pyska.

— Jak ręką! — zauważyła Kali.

Jamie schował swoje dłonie za plecami. Próbował sobie wyobrazić, jak podniósłby kanapkę nosem.

Amy zachichotała.

— Tobie chyba byłoby trudniej.

— Trąba pomaga słoniowi chwytać, wąchać i oddychać — powiedziała mama.

Drugi słoń stanął niedaleko pierwszego. Przez chwilę dzieci patrzyły w ciszy.

— Też lubią być razem? — zapytała Lila.

— Słonie tworzą bliskie więzi — odpowiedziała mama. — Uczą się od siebie i porozumiewają na wiele sposobów.

Jamie znów podniósł lornetkę. Tym razem nie spieszył się z jej odkładaniem.

Dwa goryle odpoczywają wśród trawy, głazów i pni na urządzonym wybiegu. Jeden trzyma gałązkę. W tle ogrodzenie i kalifornijskie pagórki.

Goryl

Gorilla

Przy gorylach zrobiło się spokojniej.

Jeden siedział w cieniu. Obracał w dłoniach gałązkę, jakby dokładnie ją oglądał.

Lila przysunęła palce do własnego notesu.

— Ma dłonie trochę podobne do naszych.

— I też je liście? — zapytał Jamie.

— Goryle jedzą głównie rośliny: liście, łodygi i owoce — wyjaśniła mama.

Amy wypatrzyła drugiego goryla, dalej wśród zieleni.

Nikt nie stukał w szybę ani nie wołał. Dzieci po prostu patrzyły.

— Możemy go zobaczyć, nawet jeśli na nas nie spojrzy — powiedziała Kali.

Jamie skinął głową. Nie każda wspólna chwila potrzebowała słów.

Dzieci i mama odpoczywają przy stole w cieniu. Lila rysuje zwierzęta w notesie.

Przy kanapkach Lila otworzyła notes.

— Żyrafy i zebry pochodzą z Afryki. A nosorożce?

— Białe również — odpowiedziała mama. — Niektóre inne gatunki nosorożców żyją w Azji.

— A u nas we Francji widzieliśmy lisa — przypomniała Amy.

— I jeża w ogrodzie — dodał Jamie.

— W Kalifornii można spotkać kojota — powiedziała Kali. — Mama pokazała mi kiedyś jednego z daleka.

Lila spojrzała na zwierzęta narysowane w notesie.

— Tyle różnych zwierząt. I każde czegoś potrzebuje.

— Jedzenia — powiedział Jamie.

— Wody — dodała Amy.

— I miejsca, w którym może żyć po swojemu — powiedziała Kali.

Lila zostawiła w notesie jeszcze trochę wolnej strony.

Czworo dzieci i mama wracają parkową ścieżką w złotym świetle popołudnia. Jamie niesie opuszczoną lornetkę, a Lila notes.

Kiedy ruszyli w stronę wyjścia, cienie drzew zrobiły się długie.

Jamie niósł lornetkę w dłoni. Rano chciał zobaczyć wszystko naraz. Teraz pamiętał małe rzeczy.

Liść znikający w pysku żyrafy.

Gałązkę uniesioną przez słonia.

Dłonie goryla.

— Które zwierzę było najciekawsze? — zapytała Amy.

— Jeszcze nie wiem — odpowiedział Jamie. — Za każdym razem inne.

Mama podała im wodę.

— Możecie opowiedzieć sobie o nich nad zatoką. Mamy jeszcze kawałek drogi.

Lila zamknęła notes.

— To nie zamykajmy jeszcze naszego dnia.

Dzieci z dorosłą opiekunką siedzą nad Mission Bay przy małym ogniu w betonowym palenisku. Dorosła piecze piankę na długim patyku.

Wieczorem nad Mission Bay pachniało morzem i pieczonymi piankami.

Mama rozpaliła mały ogień w wyznaczonym palenisku. Dzieci usiadły obok, otulone kocami.

— Żyrafa jadła najwyżej — powiedział Jamie.

— Nosorożec najwolniej — dodała Amy.

— A zebry miały najwięcej pasków — stwierdziła Kali.

— Słoń potrafił podnieść gałązkę nosem — przypomniała Amy.

— A przy gorylach umieliśmy przez chwilę milczeć — powiedziała Lila.

Lila otworzyła notes.

— Co jeszcze dopiszemy?

Jamie pomyślał o wielkim nosorożcu i małym jeżu z ogrodu.

— Że oba potrzebują swojego miejsca.

Mama podała mu ostudzoną piankę. Woda cicho poruszała się przy brzegu.

— Jutro możemy wypatrywać zwierząt nad morzem — zaproponowała Kali. — Z daleka.

Jamie uśmiechnął się znad koca.

— To dobrze, że mamy jeszcze pustą stronę.

KONIEC OPOWIEŚCI

Dziękujemy za
wspólną chwilę.

Zwierzęta zostały w parku. Pytania pojechały z dziećmi do domu.

Po lekturze

Wasz notes odkrywców

Narysujcie zwierzę, które najlepiej zapamiętaliście. Obok dodajcie coś, czego potrzebuje: wodę, jedzenie, cień albo przestrzeń.

Nie trzeba od razu wiedzieć wszystkiego. Zostawcie miejsce na pytanie, które sprawdzicie razem.

Małe i wielkie miejsca do życia

Które zwierzęta mieszkają w waszej okolicy? Jak można je obserwować, nie podchodząc za blisko i nie przeszkadzając im?

Różnorodność roślin, zwierząt i innych organizmów nazywamy bioróżnorodnością. Możecie zacząć od zauważenia trzech różnych żywych istot na najbliższym spacerze.

LULLALANDS

Jamie i wielki dzień safari

Po dniu pełnym futbolu Jamie rusza z Lilą, Amy i Kali do Safari Park. Żyrafy, nosorożce, zebry, słonie i goryle budzą nowe pytania. Wieczorem, nad Mission Bay, dzieci wracają do swoich najpiękniejszych odkryć.

Małe odkrycia.
Wspólne opowieści.

O miejscach i zwierzętach w opowieści

To niezależna, fikcyjna opowieść LULLALANDS. San Diego Zoo i San Diego Zoo Safari Park to dwa różne miejsca. Nie jest to publikacja San Diego Zoo Wildlife Alliance ani materiał przygotowany we współpracy z tą organizacją. Ilustracje są autorskimi kompozycjami, a nie mapą ani dokumentacją parków.

Informacje o zwierzętach: żyrafy, nosorożce, zebry, słonie, goryle. Oficjalna strona Safari Park.

Ogień w opowieści rozpala i nadzoruje dorosły, w wyznaczonym palenisku. Przed prawdziwą wyprawą sprawdźcie aktualne zasady miasta San Diego.

O dźwiękach w tle

Breeze through the trees” — Mixkit. Licencja: Mixkit Sound Effects Free License.

Opracowanie LULLALANDS: wybrany fragment, łagodniejsze brzmienie, wyrównanie głośności i płynna pętla.

Ilustracje przygotowane z pomocą AI według referencji LULLALANDS.

PO OPOWIEŚCI. CHWILA DLA WAS.

Zostańmy tu jeszcze chwilę.

Możecie posłuchać muzyki, wrócić do ulubionej strony albo wybrać kolejną opowieść.

Otwórz książkę ponownie

LULLALANDS · DO SŁUCHANIA

Jeszcze chwila
spokoju.

Muzyka na dobranoc i spokojną podróż. Wybierz nastrój i czas. Na końcu dźwięki łagodnie ucichną.

Muzyka i autor

„Deep Relaxation” — Kevin MacLeod (incompetech.com). Licencja CC BY 4.0. Wersje LULLALANDS: skrócone nagranie, wyrównana głośność oraz łagodny początek i wyciszenie.

„Dream Culture” — Kevin MacLeod (incompetech.com). Licencja CC BY 4.0. Wersje LULLALANDS: powtórzenia z płynnymi przejściami, wyrównana głośność oraz łagodny początek i wyciszenie.

„Morning” — Kevin MacLeod (incompetech.com). Licencja CC BY 4.0. Wersje LULLALANDS: powtórzenia z płynnymi przejściami, wyrównana głośność oraz łagodny początek i wyciszenie.

„Evening” — Kevin MacLeod (incompetech.com). Licencja CC BY 4.0. Wersje LULLALANDS: powtórzenia z płynnymi przejściami, wyrównana głośność oraz łagodny początek i wyciszenie.

„Concentration” — Kevin MacLeod (incompetech.com). Licencja CC BY 4.0. Wersje LULLALANDS: powtórzenia z płynnymi przejściami, wyrównana głośność oraz łagodny początek i wyciszenie.

Muzyka i dźwięki bez otwierania książki

NA KOLEJNĄ WSPÓLNĄ CHWILĘ

Dokąd teraz?

Wszystkie opowieściStrona główna

LULLALANDS · MAŁE ODKRYCIA

Wasza lornetka

Przybliż szczegół. Przesuwaj obraz palcem lub strzałkami. Oddal, żeby znów zobaczyć całą ilustrację.

Cała ilustracja