
OPOWIEŚĆ LULLALANDS
Kołysanki z naszych domów
Pięć miejsc. Kilka języków.
Jedna rodzina.
Posłuchajcie świata tej opowieści.
Dźwięki w tle są opcjonalne. Możecie też czytać w ciszy.
ZA CHWILĘ W OPOWIEŚCI
Pięć miejsc, kilka języków i jedna rodzina. Tola, Henry, Lila, Poppy i Kali dzielą się kołysankami, które przypominają im dom.
Otwórz książkęBezpłatnie · bez konta · we własnym tempie
OPOWIEŚĆ LULLALANDS
Pięć miejsc. Kilka języków.
Jedna rodzina.
Posłuchajcie świata tej opowieści.
Dźwięki w tle są opcjonalne. Możecie też czytać w ciszy.
W domu babci zrobiło się cicho. Na podłodze leżały poduszki, a przy fotelu świeciła mała lampa.
Kuzyni przyjechali z różnych miejsc. Zabrali ze sobą swetry, książki i ulubione przytulanki.
— A ja przywiozłam coś, czego nie ma w walizce — powiedziała Lila.
Tola zajrzała jej do pustych dłoni.
— Kołysankę — wyjaśniła Lila. — Taką, którą słyszę przed snem.
— Ja też mam swoją — szepnął Henry.
Czytajcie powoli. Przy słowach kołysanek możecie zatrzymać się na chwilę.

Polska
Tola przysunęła poduszkę do babci.
— O kotkach — poprosiła.
Babcia zaczęła tak cicho, że wszyscy nachylili się odrobinę bliżej.
Tola pomyślała o Lunie. O tym, jak kotka zwija ogon i chowa łapki pod brzuchem.
Nikt nie próbował śpiewać głośniej od babci. W tej piosence było miejsce na mały głos.

Anglia
— U nas czasem pada, kiedy idziemy spać — powiedział Henry.
Mel przytuliła misia do policzka.
— A ty wtedy śpiewasz.
Henry przypomniał sobie krople na szybie i miękki koc. Zanucił początek „Golden Slumbers”.
Tola nie znała angielskich słów, ale od razu usłyszała, że ta piosenka donikąd się nie spieszy.

Francja
Lila zamknęła oczy. Przypomniała sobie otwarte okno i lawendę, którą poruszał wieczorny wiatr.
— U nas słyszę „fais dodo” — powiedziała.
— Do-do — powtórzyła Tola.
Lila się uśmiechnęła.
— To tak, jak powiedzieć komuś małemu: „śpij”.
Zaśpiewała o Colasie, małym braciszku. Tola oparła głowę na poduszce. To słowo było łatwe do zapamiętania.

Aotearoa · Nowa Zelandia
Poppy poprawiła koc na kolanach.
— Ja pamiętam „Hine e hine”. To kołysanka w języku maoryskim.
Jej dom był bardzo daleko. Gdy myślała o nim, widziała szerokie morze i rośliny poruszające się przy oknie.
— Aroha — powiedziała powoli. — To znaczy „miłość”. To słowo jest w tej piosence.
Tola przysunęła swój koc do koca Poppy. Teraz obie miały ciepło.

Kalifornia · po hiszpańsku
Kali opowiedziała o wieczorach, kiedy w jej domu słychać hiszpański.
— Mama śpiewa „Duérmete, niño”.
Zanuciła krótki początek. Henry słuchał, trzymając dłoń na książce.
— Nie znam tych słów — powiedział. — Ale chyba wiem, co robi ta piosenka.
— Co? — spytała Kali.
— Przytula.

— Ja słyszę w swojej kołysance kotki — powiedziała Tola.
— Ja deszcz — dodał Henry.
Lila pomyślała o wietrze w otwartym oknie. Poppy o morzu, a Kali o głosie mamy.
Babcia położyła dłoń na książce.
— Widzicie? Każde z was przyniosło kawałek domu.
Nie musieli znać wszystkich słów. Mogli słuchać siebie nawzajem.

Lila zamknęła książkę. Henry poprawił koc Mel. Kali przesunęła poduszkę bliżej Toli.
— Jutro znowu? — spytała Tola.
— Jutro — odpowiedziała babcia.
Za oknem było już ciemno. W pokoju zostały ciche głosy i miejsca dla wszystkich.
Dobranoc, gdziekolwiek jest wasz dom.
KONIEC OPOWIEŚCI
Możecie zamknąć książkę. Wasze dobranoc zostanie jeszcze przez chwilę.

SŁOWA Z NASZEJ PODRÓŻY
Dotknij słowa, aby wrócić do jego opowieści.
Poznane słowa zostają rozświetlone do końca tej lektury.
Zapytajcie kogoś bliskiego, jaką kołysankę pamięta z dzieciństwa.
Możecie zanucić samą melodię. Możecie też wymyślić własne dwa wersy o czymś, co lubicie w domu.
Nie trzeba śpiewać idealnie. Można po prostu być blisko.
LULLALANDS
Pięć miejsc, kilka języków i jedna rodzina. Tola, Henry, Lila, Poppy i Kali dzielą się kołysankami, które przypominają im dom.
Małe odkrycia.
Wspólne opowieści.
Nowa opowieść inspirowana projektem „Lullabies from Our Lands”. Polskie objaśnienia pomagają zrozumieć krótkie fragmenty piosenek; nie są tłumaczeniami przeznaczonymi do śpiewania.
„Hine e hine”: Te Rangi Pai (Fanny Rose Howie). O autorce. „Golden Slumbers”: historyczny tekst Thomasa Dekkera, nie nagranie zespołu The Beatles.
Melodie „Fais dodo” i „Hine e hine”: krótkie, nowe opracowania instrumentalne LULLALANDS, wykonane cyfrowo. Nie zawierają śpiewu ani zapożyczonych nagrań. Historyczny zapis „Fais dodo”.
Przyciski wymowy korzystają z dostępnych głosów urządzenia. Nie są nagraniami śpiewu. Pojawiają się tylko wtedy, gdy dostępny jest głos w danym języku.
Tło: „Morning sound in a garden”, Mixkit, wyciszone opracowanie na licencji Mixkit Sound Effects Free License. Ilustracje: nowe kompozycje przygotowane z pomocą AI według referencji LULLALANDS.
Ilustracje przygotowane z pomocą AI na podstawie postaci LULLALANDS.